Ciągnąć kogoś za język
Sami doskonale wiemy, ile to się czasami trzeba namęczyć, ażeby zdobyć interesujące nas informacje. Trafienie na osobę, która ma problem z ich udzielaniem to niestety prawdziwa droga przez mękę. Musimy kogoś takiego ciągnąć za język, żeby wreszcie dowiedzieć się czegoś, o co nam chodzi. Czasami taki stan rzeczy wynika z czyjejś złośliwości, bo wie, ale nie powie tak od razu i ma niezłą zabawę, kiedy my sobie głowy łamiemy nad tym w jaki sposób wyciągnąć cos od niego. w innych przypadkach nie wynika to jednak ze złośliwości rozmówcy, ale z tego, że on po prostu ma taki, a nie inny charakter i że generalnie na każdy temat tak właśnie się z nim rozmawia. Dla przykładu dziesięcioletnia dziewczynka wróciła ze szkoły do domu. Matka chciała się dowiedzieć, jak córce minął dzień w szkole, co było na lekcjach i tym podobne. Trudno jednak było dowiedzieć się czegokolwiek. Kobieta naprawdę nieźle musiała córkę za język ciągnąć, aby ta powiedziała łaskawie cokolwiek więcej aniżeli tylko "tak" lub "nie".